poniedziałek, 30 czerwca 2008

Nie mam pracy... no nie mam w zasadzie - tak by się mogło wydawać. Nie zarabiam no nie i chuj. Ale _NA RAZIE_ póki odtruwam się od leków i trzeźwieje nie jestem w stanie podjąć wyczerpującej pracy fizycznej (poszukam sobie czegoś na pół-etatu, chociaż formalnie nadal jestem związany umową o pracę...) bo moja trzeźwość i leczenie uzależnienia poszły by się jebać. To samo mi powiedziała moja psychiatra. Leczenie uzależnienia i to tak silnego jak w moim przypadku to nie kwestia dni czy tygodni ale miesięcy a może nawet lat... czas ten mógłbym spędzać w ośrodku - co wiele razy i terapeuci i lekarze mi sugerowali więc tak czy siak bym nie pracował, tyle że ja wolę się tak nie alienować od życia mogę przecież podjąć jakąś pracę lekką np. tak jak już pisałem na pól etatu(swoją drogą bardzo ciężko w moim mieście znaleźć taką pracę). Bo przemęczenie i przepracowanie (ciężka fizyczna praca po kilka-kilkanaście godzin na dobę i do tego na przykład zmianowa jestem prawie pewien że spowoduje że przerwę leczenie i naćpam się klonów czy napiję bo już będzie mi nie do wytrzymania... Ktoś się zacznie śmiać, wyzywać mnie od nierobów, pasożytów, bluzgać, szydzić, śmiać się... jeżeli tak będzie chronicznie to po prostu przestanę pisać bloga. Ale jeśli tak ktoś robi to świadczy to o tym że nie zna tej choroby albo jest frustratem.
Bardzo dużo wkładam wysiłku w zmniejszanie dawki trzeźwienie, każdego dnia czuję się coraz gorzej, mam huśtawki nastrojów i częste doły po prostu jestem chory. To nie jest tak że to tylko objawy fizyczne, to także problemy ze snem, natarczywe wspomnienia, lęk..., z tym wszystkim każdego dnia muszę się mierzyć. Więc pracuję ale nad sobą.
A to wcale nie taka łatwa praca...

Treść tej strony jest naprawdę przerażająca: http://narkomankapamietnik.blog.onet.pl/

niedziela, 29 czerwca 2008

Bongo Bong

piątek, 27 czerwca 2008

nowe fotki w albumie:

Od Myself

Od Myself

Tak się robi kanapki ^^

Już dziś zrób coś dobrego - zamów opaskę i pomóż bezdomnym pieskom.

Ja czekam już na opaskę.

Szukam numeru GG Boga:
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.soc.religia&tid=1424049&MID=%3Cg42g09%24a60%241%40inews.gazeta.pl%3E

czwartek, 26 czerwca 2008

Poszedłem na zwolnienie i teraz straciłem pracę w sklepie... niby mi coś tam zaproponował ale to jest dla mnie nie opłacalne bo nie sądzę żebym zarobił więcej niż 5zł/h, pisałem w dyskusji w komentarzach co to miałoby być. Póki rodzice mnie utrzymują to jedyne wyjście to skorzystać z tego i wyjść z leków. Bo rodzice wiecznie żyć nie będą. A póki mam co jeść co pić, net, gdzie spać i trochę drobnych na papierosy, w pewnym sensie mam dobre warunki bytowo-socjalne, nie mam innego wyjścia jak to wykorzystać! Bo ja wiem co to znaczy być bezdomny, kiedyś pojechałem (nietrzeźwy do Holandii - opowiem o tym w jakimś innym poście) i spałem na ulicy, nie miałem co jeść gdzie spać... nikt mi nie pomagał, chudłem - przez kilkanaście dni około 10kg bo nie miałem co jeść. Tego się boję że mnie to czeka. To bez sensu brać, chodzić na odwyki i pracować bo albo będę pracował mało efektywnie albo chodził na zwolnienia i mnie wyrzucą. Muszę najpierw odstawić leki a potem podjąć pracę zawodową. Chyba że znajdę sobie coś lekkiego. W ostateczność zawsze mogę uzbierać na wózek i zbierać złom - lepsze to niż żebranie a i nie wstyd by mi było być złomiarzem.
Kiedyś nie doceniałem dobrej edukacji... dziś wiem że to był błąd - łudziłem się że stary rozwinie swoją firmę i da mi pracę, ale on chla (zawsze chlał) i ta jego firma jest tak samo zjebana jak i on... Jakbym mógł się cofnąć w czasie to ominąłbym używki i przyłożył się do nauki i postarał o dobre wykształcenie... Ale nie mogę i chuj.
Jakby co to "zbieram złom" :)

Politycy dziś: "nie będzie obniżki akcyzy na paliwa" a ja na to a chuj wam w dupę i krzyżyk na drogę.

środa, 25 czerwca 2008

Nie oglądam kanałów informacyjnych, ani wiadomości czy innych serwisów informacyjnych.
Nie mogę patrzeć na te obłudne mordy. Zarobieni są, wożą się wypasionymi furami, mają życie jak w madrycie pierdolą tylko jakieś kocopoły które mnie chuj interesują.
Jeśli już coś włączę to TVN CNBS Biznes. Ostatnio widziałem tam rozmowę z Leszkiem Balcerowiczem. Dziwie się że rządzą nami jacyś idioci którzy nie mają zielonego pojęcia o ekonomii... Czasem dla relaksu włączę sobie Discovery Science. I w sumie ostatnio oglądam głównie to. Wczoraj była ciekawa audycja o historii przeszukiwarek Internetowych i oczywiście nie zabrakło historii firmy Google. Ale Google dużo straciło w moich oczach ostatnio. Za bardzo stało się politycznie poprawne... trudno znaleźć w nim np. jakieś hard XXX.
jak błyśnie ostrze a w nim Twe odbicie - pamiętaj że zabrać łatwiej niż dać życie!

poniedziałek, 23 czerwca 2008

Zahaucz mi! - LOL

Mam lepsze określenie na słowo "pizda" lepiej brzmi "muszelka" ^^

niedziela, 22 czerwca 2008

Gdyby w telewizji była sama przemoc i seks to znacznie więcej osób by ją oglądało.

nasa.gov - to chyba była pierwsza strona WWW (lata '90) na jaką wszedłem w życiu, jakiś czas temu widniało na niej hasło "explore space - not drugs"

Czasem potrzebny mi spirytus techniczny.
Przydaje się do np. odkażania ran czy czyszczenia pewnych przedmiotów.
Ale mój problem polega na tym że nie potrafię sobie odmówić ażeby nie rozcieńczyć go w stosunku do 1 do 1 z niegazowaną wodą mineralną... Chyba muszę kupić sobie spirytus skażony :)

Notka prawna

Przesyłając komentarz na niniejszy blog - godzisz się tym samym na udostępnienie go na licencji Public Domain, dlatego też komentarze użytkowników bloga dostępne są na licencji Public Domain, w przeciwieństwie do treści publikowanych przez właściciela bloga.
Rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jakichkolwiek treści a w szczególności: obrazów, zdjęć, filmów, grafik, postów, tekstów opublikowanych przez właściciela bloga i hostowanym na blogu oraz serwerach ściśle z nim związanych np. GoogleVideo-jest dozwolone wyłącznie za wyraźną pisemną zgodą właściciela.
Zastrzegam sobie prawo do nie publikowania bądź możliwie jak najszybszego usunięcia lub modyfikacji komentarza lub posta jeśli mi się on nie przypodoba(wyłącznie z powodu mojego kaprysu).
Właścicielem bloga jest Piotrek Z.
Blog hostowany jest na serwerach Google Inc. w stanie Kalifornia(USA). Treści bloga chronione są przez wewnętrzne zasady korporacji Google, pierwszą poprawkę do Konstytucji U.S. oraz Art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Część tego co zawarte na blogu to zwykłe kłamstwo.

By sending a comment to currently viewed by you blog you agree that you publish it using a Public Domain license, therefore all of the comments of any user of currently viewed by you blog are available using a Public Domain license, in correspondence with materials published by the owner of currently viewed by you blog. Distribution of any content in any form, including pictures, movies, graphics, posts, messages published by the blog owner and hosted on currently viewed by you blog and servers associated with it like Google Video is permitted only after signing a written agreement with the owner of currently viewed by you blog. I (the owner) reserve right to decline publishing or fast as I can removal of or modification of a comment or post if it doesn't look good to me, according to my whim only. The owner of this blog is Piotrek Z. Blog is hosted on servers of Google Incorporated based in California (USA). Contents of this blog is protected by internal rules of the Google corporation, First Commandment to the United States Constitution and article number 54 of Constitution of the Republic of Poland. Parts of the content contained on this blog are simply lies(fake).